Jak pseudosportowiec, który wstyd Zawiszy przyniósł i komunistyczny żołnierz CWZS-em przez lata zawiadują - część pierwsza...

Wydarzenia, które przez ostatnie lata dzieją się na miejskich obiektach zarządzanych przez CWZS skłoniły nas do przybliżenia historii osób zarządzających tym interesem. Były sportowiec, choć nazywanie go sportowcem uwłaszcza innym, bo Sebastian Chmara został przyłapany na stosowaniu środków dopingujących i przyniósł Zawiszy wstyd na cały świat oraz komunistyczny żołnierz Bednarek Dariusz, który brał udział we wszystkich upadkach sekcji piłki nożnej na Zawiszy w przeciągu ostatniego dwudziestolecia, to osoby które zrobiły sobie prywatny folwark z dobytku miasta Bydgoszczy finansowanego przez podatników.

Jak wiemy pan Chmara był prezesem CWZS i nawet wiceprezydentem miasta, a pan Bednarek przez cały czas istnienia CWZS piastuje stanowisko wiceprezesa. Dzisiaj Chmara jest szefem sekcji lekkoatletycznej, ale cały czas z tylnego siedzenia przy współudziale swojego kolegi Bednarka zarządza Związkiem. Pan Chmara pracuje też w Ministerstwie Sportu i o zgrozo jest odpowiedzialny za sport młodzieżowy, jeśli młodzież bierze z niego przykład, to następne dyskwalifikacje za doping są tylko kwestią czasu.

Na przestrzeni ostatnich lat Związek pod ich rządami uwikłany był w kilka zawirowań i problemów, z których najważniejsze to zmiana nazwy stadionu czyli historii naszego miasta, ściągnięcie do Bydgoszczy oszukańczego tworu czyli tzw. Hydrobudowy oraz przekazanie obiektów w prywatne ręce oszusta powiązanego z prezydentem Bruskim. We wszystkich tych przypadkach wyżej wymienieni panowie mieli swój udział działając na szkodę wizerunku Zawiszy lub nie robiąc nic, by ten wizerunek ratować. Rozdawali na lewo i prawo herb, barwy i historię najważniejszego klubu w Bydgoszczy, za co do dnia dzisiejszego otrzymują honoraria i splendory.

Chmara w powiązaniu z Bednarkiem od lat terroryzują szefów sekcji zrzeszonych w CWZS i nakłaniają ich do poddaństwa, w zamian za dostęp do obiektów, podkreślamy miejskich obiektów. Tak było od czasu głosowań nad oddaniem prawa do używania herbu przestępcom korupcyjnym z Hydrobudowy, poprzez oszusta osucha do wyrzucenia z miejskich obiektów dzieci bydgoszczan trenujących piłkę nożną w Stowarzyszeniu Piłkarskim ZAWISZA. We wszystkich wymienionych sytuacjach pseudodziałacze Sebastian i Dariusz okazywali się też tchórzami i poddańczo wykonywali wolę innych, co czynią do dzisiaj. Oddając herb Hydrobudowie narazili prawdziwego Zawiszę na ośmieszenie na wiele lat, bo do teraz można usłyszeć slogan "korupcyjny Zawisza", choć z prawdziwym Zawiszą nie ma to żadnego związku. Pan Chmara tak się w tym czasie mocno zaangażował w promowanie Hydro, że nie mogąc sobie poradzić z prawdziwymi kibicami, którzy od początku byli przeciwni sprowadzaniu tworu z Włocławka i wyrażali to w każdy możliwy sposób, nasłał na nich ludzi z tzw. światka przestępczego, o których można było czytać na pierwszych stronach gazet i to nie w artykułach o tematyce przyjaźni.

Po fiasku interesu z korupczykami owi panowie dostali kolejne zadanie, w którym mogli pokazać czy Zawisza dla nich to coś więcej niż miejsce do zarabiania pieniędzy. Rządzący w tym czasie w mieście ludzie wymyślili sobie zmianę historycznej nazwy stadionu i jej dokonali przy poddańczym schyleniu główki przez pseudosportowca i sługusa w mundurze. Wielcy obrońcy klubu o dziwo przyszli na kolanach prosić wtedy parszywych kiboli o pomoc w walce o powrót do tradycyjnej nazwy, sami zaś ze strachu przed konsekwencjami wystosowali tylko służalcze pisemko do ówczesnego prezydenta z prośbą o zmianę decyzji. Kibole poprzez swoje działanie poparte podpisami wielu tysięcy mieszkańców Bydgoszczy walkę o nazwę wygrali i sami napis na budynku klubu zmienili, ale medale przypięli sobie tchórze Chmara i Bednarek zwołując nawet konferencję na tą cześć.

Jak widać przez lata obydwaj panowie mieli na drodze swej kariery do czynienia z kibicami Zawiszy, którzy swój klub kochają ponad wszystko i nigdy się od niego nie odwracają. To się tym pseudodziałaczom nigdy nie podobało i mimo fałszywych przymilań do kibiców, zawsze ich szczerze nienawidzili. W ostatnich dwóch latach Chmara i Bednarek sługusy prezydenta Bruskiego, kolejny raz działając na szkodę CWZS zaczęli ślepo wykonywać polecenia i niszczyć spójność całego Związku zrzeszającego sekcje sportowe pod nazwą Zawisza. Kolejny raz naciskając na sekcje działające w CWZS oddali herb osuchowi, który prowadzi piłkarskiego Zawiszę na dno i jest pośmiewiskiem całej Polski. Robią wszystko dla typa, który ich samych oczerniał publicznie wiele razy ubliżając Chmarze od najgorszych, a Bednarka nazywając esbekiem. Mimo tych wszystkich poniżeń, które ich dotknęły cały czas poddańczo robią wszystko, by utrzymać stanowiska. Ludzie ci są pozbawieni jakichkolwiek zasad obowiązujących w stosunkach międzyludzkich. Pokazują to tylko niektóre przez nas przytoczone przykłady:
- podpułkownik Bednarek, który w mediach oczernia kibiców, potrafi dzwonić do tych wstrętnych kiboli i prosić ich o to by zrezygnowali z wynajętej sali na obiektach CWZS (termin przypadał na czas trwania meczu drużynki oszusta z Poznania), bo jak się osuch dowie, on będzie miał problemy. W zamian proponuje bezpłatnie salę konferencyjną w Marinie z posiłkiem dla naszego gościa, notabene autora książki, który miał ją w Bydgoszczy promować. Tak więc w tym jednym przykładzie dwukrotnie działa na niekorzyść Związku odpychając od niego potencjalnych klientów na wynajem i szastając miejskim majątkiem dla swoich potrzeb. Ostatecznie za naszą rezygnację z sali daje słowo honoru, że nigdy nie stanie przeciwko dzieciom ze Stowarzyszenia Piłkarskiego i w przypadku ich krzywdzenia poda się do dymisji. Jak się zachowa, o tym w dalszej części...

ZAWISZAFANS